Głucha cisza, czyli o edukacji zdalnej

W tym odcinku, wspólnie z Adrianem, Anią i Leną rozmawiamy o edukacji zdalnej, której już od roku doświadczają młodzi ludzie.

Jakie są plusy i minusy takiej edukacji? Jak zmieniły się relacje między młodymi ludźmi? A co z relacjami między młodzieżą a kadrą uczącą? Jak zmieniły się relacje w domu? Jak młodzi ludzie motywują się do uczenia się w tej, już nie tak nowej rzeczywistości edukacyjnej?

To tylko niektóre z pytań, na które próbujemy odpowiedzieć w tym odcinku. Zapraszamy do słuchania.

Podcast jest realizowany w ramach projektu „MMS – Młodzieżowe Miejsce Spotkań” współfinansowanego przez Gminę Miejską Głogów.

Transkrypcja podcastu jest dostępna na tej stronie.

Transcript

INTRO:

:

Witajcie w kolejnym odcinku naszego podcastu "MMS nadaje" realizowanego przez Młodzieżowe Miejsce Spotkań tzw.

INTRO:

:

MMS w Stowarzyszeniu dla Dzieci i Młodzieży SZANSA w Głogowie.

INTRO:

:

Dziś wspólnie z Adrianem, Anią i Leną rozmawiamy o edukacji zdalnej, której już od roku doświadczają młodzi ludzie.

INTRO:

:

Jakie są plusy i minusy takiej edukacji?

INTRO:

:

Jak zmieniły się relacje między młodymi ludźmi?

INTRO:

:

A co z relacjami między młodzieżą a kadrą uczącą?

INTRO:

:

Jak zmieniły się relacje w domu?

INTRO:

:

Jak młodzi ludzie motywują się do uczenia się w tej już nie tak nowej rzeczywistości edukacyjnej?

INTRO:

:

To tylko niektóre z pytań, na które próbujemy odpowiedzieć w tym odcinku.

INTRO:

:

Zapraszamy do słuchania.

DAREK:

:

Witam was w kolejnym naszym podcaście, właściwie tak naprawdę pierwszym podkaście, bo ten który nagraliśmy kilka tygodni temu miał być tylko i wyłącznie zapowiedzią.

DAREK:

:

Zrobił się cały odcinek. Więc teraz jest taki już oficjalny odcinek.

DAREK:

:

Dzisiaj będziemy mówić o edukacji zdalnej.

DAREK:

:

Na pozór wydaje się to dość nudnym tematem, jak dużo rzeczy o edukacji może się wydawać bardzo nudnym tematem.

DAREK:

:

Natomiast myślę, że ponieważ to jest nowe doświadczenie dla wielu ludzi to wcale taki nudny ten temat nie musi być.

DAREK:

:

Wiele się słyszy złych rzeczy o edukacji zdalnej.

DAREK:

:

Zresztą ostatnio nawet mówiliście i mówiłyście o różnych negatywnych efektach edukacji zdalnej.

DAREK:

:

O tych bolących oczach, kręgosłupach, nogach itd.

DAREK:

:

Czyli bardziej o naszym zdrowiu fizycznym.

DAREK:

:

To może zaczniemy tak trochę z innej strony.

DAREK:

:

Zacznijmy od pozytywnych stron edukacji zdalnej.

DAREK:

:

Są jakieś pozytywne strony edukacji zdalnej?

DAREK:

:

Co wam się w niej podoba?

ANIA:

:

Mogę wstawać np. godzinę później, bo nie muszę się spieszyć na autobus i nie boję się, że ten autobus mi ucieknie.

DAREK:

:

Lena?

LENA:

:

Ja się np. znacznie bardziej zintegrowałam z klasą.

LENA:

:

Tak na przekór wszystkiemu zdecydowanie lepszy kontakt mam ze znajomymi teraz na edukacji zdalnej niż normalnie podczas szkoły.

LENA:

:

I robiłam, w sensie może nie tak, że robiłam, ale bardziej w taki sposób się integrowałam, czy dobrze bawiłam z klasą w jakim bym w życiu się nie spodziewała rok temu.

LENA:

:

No bo nie powiedziałabym rok temu, że będę sobie gadać ze znajomymi z klasy, nie wiem, na przerwach między lekcjami i grać w jakieś gierki online.

LENA:

:

A teraz to w sumie bardzo połączyło moją klasę razem.

LENA:

:

Taka współpraca, te takie ciężkie warunki, w jakie zostałyśmy wrzucone sprawiło, że mimo wszystko jakoś więcej ze sobą gadamy.

DAREK:

:

Ale rozumiem, że gadacie więcej ze sobą online chyba, nie?

DAREK:

:

Czy spotykacie się?

LENA:

:

To jest tak, że normalnie to bo była lekcja, powiedzmy byśmy siedzieli na jakiejś lekcji, to byśmy się nie odzywali, bo byśmy siedzieli w ławkach i robili swoje rzeczy.

LENA:

:

A tak to nawet jeżeli, nie wiem, mamy jakąś pracę w grupie czy coś, czy cokolwiek się dzieje, to w tle zawsze rozmawiamy ze sobą.

LENA:

:

Więc powiedzmy od tej 8 do 15 coś w tle jest, jakaś tam rozmowa, coś tam piszę z koleżanką, czy coś.

LENA:

:

A tak to normalnie tego nie ma, bym siedziała na ławce i tylko bym rozmawiała z ludźmi z klasy przez to 5 minut pomiędzy jedną a drugą lekcją.

DAREK:

:

No dobra, no to mamy takie rzeczy związane z tym, że faktycznie możemy więcej pospać, bo nie musimy wstawać wcześniej, żeby iść do szkoły.

DAREK:

:

Czyli możemy wstać tak naprawdę pięć minut przed lekcją, przed pierwszą lekcją.

DAREK:

:

Lena mówiłaś o tym, że nawiązują się mocniejsze relacje.

DAREK:

:

Adrian, ty masz jakieś pozytywne strony edukacji zdalnej?

ADRIAN:

:

Przede wszystkim to, że nauczyciel nie patrzy na to, co robię po drugiej stronie ekranu.

ADRIAN:

:

I to jest plus i minus, bo są lekcje, na których ja mogę sobie odpocząć, położyć się na kanapie i słuchać tylko ich jako wykład.

ADRIAN:

:

Często robię też coś takiego, że np.

ADRIAN:

:

podczas zajęć języka polskiego idę sobie zmywać naczynia i traktuję to jako podcast, ponieważ nasza pani nie zadaje nam żadnych pytań, więc na naszą korzyść czasami działa to,

ADRIAN:

:

że nauczyciel nas nie do końca widzi.

ADRIAN:

:

Gorzej podczas sprawdzianów, ale podczas lekcji zdecydowanie pomaga to w jakiś sposób, zwłaszcza jak się jest w klasie maturalnej i wybiera się lekcje, na których się skupia, a

ADRIAN:

:

na których się nie do końca skupia.

DAREK:

:

Ok Mówiliście o takich rzeczach, które są dla was ważne.

DAREK:

:

A jak wygląda to, czy jakieś może pozytywne rzeczy dotyczące samej edukacji, samego procesu edukacyjnego.

DAREK:

:

Czy coś pozytywnego?

DAREK:

:

To, w jaki sposób nauczyciel jakiś albo jakaś nauczycielka prowadziła lekcje bardzo ciekawie, twórczo, nie wiem?

ANIA:

:

Ja mam nauczycielkę, która bardzo ciekawie prowadzi lekcje, bo puszcza nam po prostu prezentację, która jest zrobiona w ciekawy sposób.

ANIA:

:

I nie jest to napisane w ten taki nudny sposób, że pani po prostu czyta tę prezentację, tylko prezentacja ma jakby skróty myślowe, które są potrzebne nam tylko do

ANIA:

:

notatki, a sama opowiada ważne rzeczy i to jest bardzo przydatne bo np.

ANIA:

:

w szkole nie nadążałam na takich typowych lekcjach do matury, z pisaniem notatki i później bolała mnie bardzo ręka.

ANIA:

:

A właśnie kiedy mamy to nauczanie zdalne, to jestem w stanie zrobić zdjęcie monitora np.

ANIA:

:

na telefonie czy zrobić zrzut ekranu i później sobie to przepisać tak porządnie.

DAREK:

:

Lena, ty masz jakieś doświadczenia?

LENA:

:

W moim przypadku nauczyciele zadają zdecydowanie więcej pracy w grupie niż zdawali by normalnie w szkole .

LENA:

:

Czy powiedzmy normalnie w szkole na takim polskim czy na takiej fizyce moglibyśmy mieć taką pracę w grupie raz na miesiąc, na półtora miesiąca.

LENA:

:

A tak to w sumie praktycznie co drugie zdanie jest w grupie dlatego, że łatwiej jest, nie wiem, wrzucić nas do osobnego pokoju, czy też żebyśmy się połączyli na jakiejś innej

LENA:

:

platformie i w ten sposób w sumie, ja wolę pracować poprzez kooperację jak mam zadanie żeby analizować wiersz z polskiego to jest łatwiej mi

LENA:

:

naturalnie jak przegadam to z kolegą, z koleżanką czy mam dobry tok myślenia, analizę.

LENA:

:

A jak siedzę to zastanawiam się nad tym sama.

LENA:

:

Więc teraz jest zdecydowanie więcej takiej współpracy, kooperacji, takich prac w grupach .

LENA:

:

Nawet w ramach kartkówki czasem mamy zadawaną po prostu pracę w grupie, że się dzielimy na trzy cztery osoby i razem robimy zadanie z fizyki .

LENA:

:

To jest super

DAREK:

:

Poza edukacją, szkoła to też takie miejsce, gdzie buduje się i podtrzymuje się relacje, relacje z waszymi rówieśnikami.

DAREK:

:

Lena już trochę mówiłaś jak te relacje wyglądają, że tobie akurat udało się te relacje wzmocnić.

DAREK:

:

To jak to jest z tymi relacjami?

DAREK:

:

Czy one faktycznie w większości przypadków się wzmacniają czy nie?

DAREK:

:

Czy luzują się?

DAREK:

:

Jak to też jest z tymi waszymi relacjami np.

DAREK:

:

z nauczycielami, z nauczycielkami.

LENA:

:

Z nauczycielami to bardzo zależy, bo wydaje mi się, że przynajmniej mi i większość mojej klasy np.

LENA:

:

opinie o niektórych nauczycielach obróciły się 180 stopni, bo niektórzy nauczyciele, którzy zachowują się stosunkowo ok w szkole normalnej to być może pod presją tych lekcji i

LENA:

:

pod presją tej całej zmiany kompletnie inaczej się do nas odnoszą, są bardziej tacy szorstcy i ostrzy jako nauczyciele są na edukacji zdalnej.

LENA:

:

A co do samej klasy, nie wiem, mamy okienko czy w przerwie między lekcjami albo po lekcjach jak my sobie pójdziemy pograć w coś czy, nie wiem,

LENA:

:

mamy takie online Państwa Miasta, w które sobie gramy czasem po lekcjach albo jak mamy lekcje wolną.

LENA:

:

I to tak w sumie stworzyło mi taką dość stabilną grupę znajomych.

LENA:

:

I teraz jak jest cieplej to sobie wychodzimy normalnie.

LENA:

:

A w życiu bym się nie spodziewała, że rok temu, że akurat z tymi osobami będę się przyjaźnić, kolegować.

ANIA:

:

Z nauczycielami bywa naprawdę bardzo różnie, tak ja Lena powiedziała, bo bywają nauczyciele, którzy wykorzystują to, że mamy zdalną, na przykład zadają, np.

ANIA:

:

jeśli mamy lekcje we wtorek, to zadają zadanie na czwartek, mimo, że na normalnych lekcjach nie spotkalibyśmy się, nie mielibyśmy jak tego dać a nie potrafią

ANIA:

:

zrozumieć tego, że my mamy też inne lekcje.

ANIA:

:

Natomiast są też nauczyciele, którzy doskonale rozumieją to, że mamy lekcje zdalne i np.

ANIA:

:

jeśli nie mamy jakiegoś ważniejszego tematu to np.

ANIA:

:

zwalniają nas 15 minut wcześniej tylko po to, żebyśmy posiedzieli właśnie z dala od monitora, żebyśmy trochę odpoczęli .

ANIA:

:

A z rówieśnikami to bywa ...

ANIA:

:

wyszła dosyć ciekawa sytuacja, bo przez te zdalne właśnie było łatwiej mi odciąć od siebie takich toksycznych znajomych, którzy są...

ANIA:

:

rozmawiają ze mną tylko np.

ANIA:

:

dla zadań domowych albo wytłumaczenia jakiegoś tematu, bo w normalnej szkole, takiej kiedy jesteśmy na żywo ze sobą łatwo

ANIA:

:

wyplątać prośbę o coś w taką normalną rozmowę.

ANIA:

:

Natomiast na zdalnych to widać, bo jeśli widać po prostu kiedy ktoś pisze do mnie tylko o zadania domowe a nie np.

ANIA:

:

o to jak się czuję.

ADRIAN:

:

Ja pamiętam, kiedy przechodziłem koronawirusa to było w październiku.

ADRIAN:

:

W zasadzie ja naszą szkołę wprowadziłem w kwarantannę trochę przedpremierowo, ale spotykaliśmy się na Discordzie i dosyć dużo osób pytało mnie, jak tam

ADRIAN:

:

samopoczucie, jak to wygląda itd.

ADRIAN:

:

Więc pamiętam że ten okres był taki bardzo ciepły, że faktycznie wiele osób interesowało się tym, co u mnie, no może właśnie ze względu na to, że chcieli wiedzieć jak wygląda

ADRIAN:

:

kwarantanna, kto jest na nią skazany itd.

ADRIAN:

:

Ale w te pierwsze tygodnie drugiej kwarantanny faktycznie przenieśliśmy się na tego Discorda i było dużo takiej integracji szkolnej.

ADRIAN:

:

Teraz to wygląda trochę inaczej, bo wiadomo klasa maturalna rządzi się swoimi prawami i jesteśmy bardziej skupieni na sobie, też to, że po trzech latach rocznik ulega takiemu

ADRIAN:

:

rozwarstwieniu. Każdy ma swoje jakieś tam grupy znajomych itd.

ADRIAN:

:

Pomniejsze ... Natomiast tak to, tak jak Ania powiedziała, pomaga strasznie przefiltrować sobie znajomych - kto zostaje ten zostaje,

ADRIAN:

:

kto nie ten nie.

ADRIAN:

:

Pokazuje automatycznie kto ...

ADRIAN:

:

komu na kim zależy itd.

ADRIAN:

:

Wydaje się, że nie odkrywam tutaj żadnej Ameryki.

ADRIAN:

:

Natomiast jeżeli chodzi o nauczycieli, tu też zdania są podzielone, ponieważ faktycznie nie każdy ma takie same możliwości techniczne.

ADRIAN:

:

Nie każdy tak samo potrafi mówić do nieodpowiadającego komputera, bo nie oszukujmy się, my na zdalnych za aktywni jesteśmy.

ADRIAN:

:

I ta głucha cisza nam towarzyszy cały czas, więc nie każdy się jeszcze zdążył do tego dostosować.

ADRIAN:

:

Natomiast na pewno skoczyły te prezentacje, skoczyły różne sposoby nauki ale ale pojawiają się też jednostki, które

ADRIAN:

:

zapominają, że my faktycznie mamy też inne przedmioty do roboty, że po lekcjach dobrze jest sobie też powtarzać do matury, prawda a niekoniecznie robić stek zadań z dnia na

ADRIAN:

:

dzień. Tak, że tutaj absolutnie zdania podzielone i to zależy, jak zwykle, czyli każdy inaczej przechodzi ten okres.

DAREK:

:

Wrócimy do jeszcze niektórych rzeczy, o których mówicie, bo to są interesujące rzeczy, ale jeszcze dokończymy te relacje, bo jak to wygląda u was w domu, bo ja sobie wyobrażam, że

DAREK:

:

jeżeli jesteście jedynym dzieckiem w domu, no to jakoś może jest łatwiej.

DAREK:

:

Jeżeli macie brata siostry czy braci i siostry, nie wiem jak to wygląda, każdy zamknięty w swoim pokoju albo każdy, nie wiem, wszyscy

DAREK:

:

jesteście w jednym pokoju.

DAREK:

:

Też jest tak, że czasami w większości pewnie czasu jesteście sami w domu jako nastolatkowie .

DAREK:

:

Gorzej jest z dziećmi .

DAREK:

:

Ale jak to wygląda, czy ta edukacja zdalna w jakiś sposób wpłynęła na wasze relacje w domu?

ANIA:

:

Oj, u mnie zdecydowanie tak, bo np.

ANIA:

:

mój brat jest w klasie maturalnej w technikum i lekcji nie ma prawie żadnych.

ANIA:

:

Na tydzień może siedem lekcji łącznie, więc on potrafi spać do jedenastej a ja już chodzę od ósmej nabuzowana, bo muszę wstać do

ANIA:

:

tego komputera i się uczyć.

ANIA:

:

Czy ... Nauka nie jest problemem, ale fakt, że mój brat może sobie pospać, a ja nie, jest trochę dokuczający.

ANIA:

:

Przez to czasami się kłócimy, ale nie jest to zbyt konfliktowa sytuacja, jeśli mogę to tak nazwać.

LENA:

:

Ja jestem jedynaczką, więc u mnie nie ma za bardzo problemu z rodzeństwem, ale w sumie jak jest zdalne to np.

LENA:

:

moi rodzice mają zdecydowanie mniejszą presję na oceny, ponieważ nawet jakieś takie zadanie czy coś to bardzo zdecydowanie łatwiej wyłapać jest 5 za aktywność czy 5 za

LENA:

:

sprawdzian na takim zdalnym.

LENA:

:

A tak to przynajmniej nie ma takiego, że ja muszę siedzieć i się uczyć na milion tysięcy kartkówek, sprawdzianów, bo zdana jako pod względem edukacyjnym

LENA:

:

są zdecydowanie łatwiejsze.

LENA:

:

Oczywiście zdarza się to, że rodzice się irytują, że my nie uważamy na lekcji, że my nie robimy tych zajęć domowych, że koledze wchodzi mama na lekcji do pokoju i krzyczy wypakuj

LENA:

:

zmywarkę, co ty w grę grasz na matematyce, ale oprócz tego to jest generalnie, przynajmniej w moim przypadku jest znacznie

LENA:

:

luźniej w relacji z rodzicami.

ADRIAN:

:

Tutaj jest trochę inaczej, ze względu na to, że my z moją siostrą mamy coś takiego, że mieliśmy kiedyś taki jeden pokój, on jest przedzielony regipsem na dwa mniejsze pokoje,

ADRIAN:

:

tak że komicznie to wygląda, bo codziennie o ósmej rano na 8 godzin zamykamy się w swoich komórkach i wychodzimy tylko (a) do toalety, (b) do jedzenia .

ADRIAN:

:

O sprzęt się kłócimy tak samo, ponieważ w domu jest jeden laptop, przez co musieliśmy przełożyć nagrywanie podcastu.

ADRIAN:

:

Ponadto z rodzicami też bywa taki czasami problem, bo wydaje mi się, że nie każdy rodzic rozumie, że nauczanie zdalne to nie jest wcale aż taka pestka, że jednak przy tym

ADRIAN:

:

komputerze trzeba siedzieć, bo czasami nauczyciel zawoła, czasami spyta czasami ...

ADRIAN:

:

Nawet mój matematyk ma taką tendencję, że potrafi nas spytać, czy jeszcze tam jesteśmy albo po kolei nas pyta, czy zgadza się czy tak czy tak, bo po

ADRIAN:

:

prostu dobrze jest mieć taką kontrolę nad sytuacją, kto jest po drugiej stronie ekranu i kto faktycznie ma uwagę na lekcji.

ADRIAN:

:

Podobnie mam na przykład z lekcjami rosyjskiego.

ADRIAN:

:

Pani cały czas coś o coś tam nas pyta, czy są jakieś pytania, imiennie wywołuje nas do odpowiedzi.

ADRIAN:

:

No to jest dobra metoda, tylko właśnie nie każdy rodzic rozumie to, że czasami trzeba wysiedzieć swoje przy tym komputerze i nie ma na przykład możliwości na posprzątanie, bo

ADRIAN:

:

jak jest przerwa 10 minut między lekcjami to o wiele więcej tego czasu ja wykorzystuję na to żeby np.

ADRIAN:

:

pójść do toalety, napić się, zrobić sobie kawę czy herbatę i zrobić sobie jedzenie niż na sprzątanie prawda.

ADRIAN:

:

Także tutaj troszeczkę obserwuję nieco pogorszenie tych relacji ale z drugiej strony przynajmniej cały czas jesteśmy w domu prawda.

ADRIAN:

:

Nikt się nie skarży że wychodzimy po lekcjach i nie wracamy do 19.

DAREK:

:

To prawda.

DAREK:

:

To może być dla rodziców faktycznie dość pozytywna rzecz.

DAREK:

:

Mają kontrolę nad tym gdzie jesteście i co robicie.

DAREK:

:

Chociaż to różnie bywa, bo to wiadomo, że jeżeli jesteście zamknięci czy zamknięte w pokoju, to to też nie do końca wiadomo co robicie.

DAREK:

:

No ale miejmy nadzieję, że większość ludzi siedzi i słucha Taka jedna rzecz, która gdzieś tam chyba się bardzo często powtarza

DAREK:

:

w różnych artykułach czy badaniach dotyczących tego, w jaki sposób prowadzona jest edukacja zdalna, mówi o tym, że jest dość znaczna grupa ludzi,

DAREK:

:

młodych ludzi, którzy wypadli w ogóle z systemu edukacji, nie zjawiają się na lekcjach.

DAREK:

:

Powodów może być wiele, te powody, o których mówiliście też, wcześniej wspominaliście o tym, że młodzi ludzie mają czasami...

DAREK:

:

Mogą mieć ograniczony dostęp do sprzętu.

DAREK:

:

Co jest problemem, tak, bo bez sprzętu nie da się prowadzić edukacji zdalnej.

DAREK:

:

Myślę, że innym problemem mogą być kompetencje takie, że ktoś nie umie nie do końca wie.

DAREK:

:

Inne rzeczy to jest coś takiego, że ci młodzi ludzie, którzy już byli bardzo niechętni do edukacji jakby ta sytuacja stworzyła coś takiego, że że dała im

DAREK:

:

okazję do tego, żeby z tego systemu wypaść.

DAREK:

:

Jak to wygląda w waszym przypadku, może nie w waszym, bo wy uczestniczycie w lekcjach, ale czy obserwuje cie takie zjawisko?

DAREK:

:

I takie pytanie gdzieś tam do mnie doszło gdzieś...

DAREK:

:

Jak wyglądają w takim razie takie współczesne zdalne wagary?

DAREK:

:

Dzieją się?

ADRIAN:

:

Tak, dzieją się. Nie wydaje mi się, żeby u mnie w klasie czy w moich grupach ktoś wypadał z zajęć.

ADRIAN:

:

Raczej te 50 procent magicznej frekwencji się wbija.

ADRIAN:

:

Natomiast często zauważa się to, że nauczyciel kogoś wywołuje i jest taki brak odpowiedzi, że ktoś jest daleko od komputera i nagle ktoś wraca i jest, a zamiatałam, a

ADRIAN:

:

kurier zadzwonił i coś tam poczta.

ADRIAN:

:

Tradycyjnie próbowałem włączyć mikrofon, prawda.

ADRIAN:

:

Tak, że to jest znacznie znacznie częstsza sytuacja, że nawet ktoś z najszybszym internetem Full HD LTE, 4K i 5G itd .

ADRIAN:

:

ucieka się do tego że internet jest wolny , że nic nie działa, że mikrofon zepsuty itd.

ADRIAN:

:

Może niekoniecznie zaobserwowałem wypadanie z tych lekcji ale zwalnianie nieuwagi albo niewiedzy na możliwości sprzętowe czy na jakiekolwiek inne komiczne

ADRIAN:

:

wymówki. Bardzo często praktycznie na każdej lekcji.

ANIA:

:

Właśnie to, o czym wspomniał bardzo często zdarza się w mojej klasie.

ANIA:

:

I tak jak moja klasa jest podzielona na dwie grupy, tak moja grupa całkiem całkiem się trzyma, że tak powiem na poziomie, bo prawie każdy na każdej lekcji ma mikrofon i

ANIA:

:

ewentualnie kamerkę.

ANIA:

:

Tak zauważyłam że np.

ANIA:

:

druga grupa z mojej klasy prawie nigdy nie ma mikrofonu albo ma nagły problem z internetem, co nieraz wprowadziło nas na przykład w kartkówkę, bo nauczyciela no to na

ANIA:

:

pewno irytuje, jeśli nagle pół klasy magicznie nie ma mikrofonu chociaż zdalne trwają już od roku.

LENA:

:

U nas to jest tak, że nie ma szansy, żeby ktoś miał wagary.

LENA:

:

Mówiąc tak bardzo potocznie, nas wychowawczyni dojedzie, ponieważ jeżeli kogoś już na jednej lekcji nie ma to jest telefon do osoby, drugi telefon do osoby, potem telefon do

LENA:

:

rodziców, dlaczego danej osoby nie ma na lekcji .

LENA:

:

I nawet jak komuś się zdarza, nie wiem, szczególnie jak teraz są problemy z Vectrą, że internet kompletnie umrze, to potem wychowawczyni dzwoni 20 razy czemu nie ma na lekcjach.

LENA:

:

Ale tak samo, jak mówiła Ania i Adrian, że bardzo się często zdarza to, że ktoś włącza lekcje, odchodzi od komputera i mówi nawet - dobra wyrzućcie mnie ze spotkania, jak się

LENA:

:

skończy, no bo to się dzieje .

LENA:

:

Szczególnie przy takich lekcjach, bo inaczej jest z rocznikiem 0-3, który poszedł jeszcze normalnym tokiem i ma przedmioty maturalne, a inaczej jest z nami,

LENA:

:

gdzie jestem na klasie mat-fiz i nagle mam biologię - to nic nie zmienia na zdalnych.

LENA:

:

Nawet w szkole byśmy na tej biologii nie słuchali, bo nie dość, że nas to nie interesuje to jeszcze nam się to nie przyda i matury z tego pisać nie będziemy.

LENA:

:

Więc jak włączamy, to po prostu włączamy sobie biologię i pewnie ktoś sobie idzie spać, a ktoś sobie idzie robić kolację na dole.

LENA:

:

Może nie kolację, śniadanie.

LENA:

:

Ale tak jest z lekcjami, do których normalnie byśmy uwagi nie przywiązywali Ale najśmieszniej jest angielskim, bo ja zazwyczaj zanim nauczyciel mnie spyta

LENA:

:

to po prostu muszę się skupić na tym, o Boże co się dzieje, co my robimy i wydaje mi się, że mój anglista mnie specjalnie po to pyta, żeby usłyszeć to "proszę pana, jestem jestem

LENA:

:

jestem, co robimy ? Za każdym razem jest dokładnie tak samo.

DAREK:

:

Dobra. To mówiliśmy o wagarach, o tym że w waszym przypadku nie ma takiego zjawiska wypadania z systemu edukacji.

DAREK:

:

Trochę mnie zaniepokoiło Adrian, jak powiedziałeś, że zawsze 50 procent jest.

DAREK:

:

Myślę, że w szkole rzadko się zdarza żeby 50 procent osób było na lekcji.

DAREK:

:

Zawsze jednak te 85 czy 90.

DAREK:

:

Więc tutaj to też jest takie zastanawiające.

DAREK:

:

Ale chciałbym tak przejść do tego, żebyśmy też pogadali o tym, czy ta edukacja zdalna jest efektywna .

DAREK:

:

Czy ona przynosi jakieś rezultaty?

DAREK:

:

Bo mówicie o tym, że tak, że ktoś pójdzie sobie spać, popracować, porobić coś .

DAREK:

:

Nie wiem co jeszcze .

DAREK:

:

Wyobrażam sobie różne rzeczy jak jestem w domu i siedzę i się nudzę, bo ktoś tam mi gada a ja nie muszę.

DAREK:

:

To co jest też zastanawiające - ja prowadziłem takie zajęcia dla młodzieży szkolnej w liceum i bardzo ciężko było mi zmotywować młodych ludzi do włączenia kamery.

DAREK:

:

Chociaż to nie była lekcja, to były zajęcia pozalekcyjne .

DAREK:

:

Jakby w ogóle nikt nie chciał .

DAREK:

:

Powiedzieli, że u nich w szkole nie ma obowiązku włączania kamery i oni kamery nie włączą .

DAREK:

:

Więc mówiłem do takich pustych kafelków na Zoomie Ciężko było mi się w ogóle skontaktować z nimi i rozmawiać, bo nie widziałem kto mnie słucha, kto chce mówić itd.

DAREK:

:

Jak to wygląda z tą efektywnością nauczania i metodami stosowanymi przez nauczycieli, nauczycielki .

DAREK:

:

Mówiliście tu o ciekawych prezentacjach czasami.

DAREK:

:

Ale jak to jest? Weselej?

DAREK:

:

Nudnej? Nie wiem, jak to określicie.

ANIA:

:

Jeśli chodzi o nudne, czy ciekawe lekcje to w tym momencie dużo zależy od nauczycielki, od nauczyciela, ponieważ właśnie mamy nauczycielkę, która

ANIA:

:

jednego dnia jest wesoła i to naprawdę wpływa na nas, bo nagle jesteśmy aktywni, rzucimy jakimś żarcikiem, wszyscy się śmieją.

ANIA:

:

A na innej lekcji pani jest przygnębiona, jakaś smutna i my nie wiemy po prostu, co mamy zrobić i boimy się, że jeśli cokolwiek powiemy albo zrobimy jakiś błąd, to będzie wina na

ANIA:

:

nas, że zaraz się zacznie jakaś pogadanka, że nie słuchamy na lekcji.

ANIA:

:

A z tymi kamerkami to jest różnie, ponieważ zdaję sobie sprawę z tego, że dużo osób na lekcjach zdalnych potrafi sobie zrobić maseczkę w trakcie

ANIA:

:

lekcji albo umyć włosy i być w turbanie.

ANIA:

:

Jestem tego świetnym przykładem, obu tych przypadków i kiedyś byłam zmuszona do odpalenia kamerki a miałam turban na głowie, więc

ANIA:

:

wyszło ciekawie, było zabawnie ale wiem, że mogło to się skończyć zupełnie inaczej.

LENA:

:

Ja uważam, że uczenie się, bo w przeciwieństwie do normalnej szkoły, gdzie uczyć się trzeba bo inaczej się dostaje tragiczne oceny, to uczenie się na lekcjach

LENA:

:

zdalnych stricte zależy od tego, jakie ma się nastawienie.

LENA:

:

Bo jeżeli ktoś ma po prostu, kompletnie tę osobę nie obchodzi to ten ktoś będzie ściągał i tak będzie dostawał piątki .

LENA:

:

A jeśli ktoś powiedzmy chce się przygotować do matury no to będzie się uczył, no bo po prostu nie wiem, ma poczucia obowiązku w głowie .

LENA:

:

Z moja klasą to jest jeszcze inaczej, dlatego, że moja klasa generalnie bardzo lubi różne śmieszne rzeczy robić na lekcji np.

LENA:

:

nie wiem, zapytać się nauczycielki czy słyszała kiedyś krzyk pterodaktyla i potem go symulować albo inne tego typu rzeczy.

LENA:

:

U nas takie rzeczy się średnio co jedną lekcję dzieją.

LENA:

:

Ale faktycznie wiem, że w mojej klasie są osoby, które uważają na każdej lekcji .

LENA:

:

Nic nie robią poza ta lekcją, tylko faktycznie robią notatki, bo im zależy np.

LENA:

:

chociażby na takiej matematyce, bo jesteśmy na mat-fizie .

LENA:

:

Każdy z jej matematyki wie, że maturę będzie zdawał.

LENA:

:

Więc raczej uwagę do tej matematyki, angielskiego i fizyki przykładają.

LENA:

:

W moim przypadku jest jeszcze inaczej, bo ja wiem, że ja się za pół roku wyprowadzam i ja polski na maturze pisać nie będę .

LENA:

:

Więc z moją motywacją to jest tragicznie, bo wiem że to czego się uczę n ic mi tak nie przyniesie .

LENA:

:

Ale jeżeli ktoś ma to poczucie obowiązku, że będę pisać maturę z matematyki, więc muszę uważać na matematyce, może niekoniecznie na biologii ale na matematyce muszę, to będzie

LENA:

:

się przykładał.

ADRIAN:

:

Jeżeli chodzi o efektywność nauki, jest ciężko z tym.

ADRIAN:

:

Tak jak mówimy o tym, że jesteśmy rozproszeni podczas lekcji, to jest jedna sprawa.

ADRIAN:

:

Druga sprawa jest taka, że 45 minut zdalne a 45 minut stacjonarne to jest zupełnie inna jednostka czasu .

ADRIAN:

:

I 45 minut zdalne, jeszcze z tymi minutami przemilczenia, minutami na przeklikanie czegoś, na sprawdzenie obecności, które zajmuje kilka minut, na prośbę o włączenie

ADRIAN:

:

mikrofonów i kamerek, naprawdę wszystko idzie o wiele wolniej .

ADRIAN:

:

Na matematyce my robimy po dwa, trzy zadania czasami na lekcji .

ADRIAN:

:

To jest bardzo mało .

ADRIAN:

:

I w związku z tym, później nawarstwiają się prace domowe.

ADRIAN:

:

Tak, że o wiele wolniej się przerabia materiał, o wiele mniej efektywnie.

ADRIAN:

:

No i też problem polega na tym, że kiedy się siedzi w szkole normalnej, jest 8 godzin w szkole normalnej, czyli w szkole gdzie są inni ludzie, w szkole gdzie jest

ADRIAN:

:

powietrze, jest jakakolwiek swoboda, jest przemieszczanie się itd.

ADRIAN:

:

Natomiast, jeżeli ja mam lekcje zdalne do godziny 15 i szykuje się do matury, więc muszę uczyć się też wieczorem, robić zadanie to wychodzi mi dosłownie cały dzień przy biurku .

ADRIAN:

:

W zimę, przy takiej szarówie, w takiej duchocie - masakra.

ADRIAN:

:

U mnie w domu się zaczęły awantury o zamknięte okno, bo ja muszę mieć otwarte przy nauce.

ADRIAN:

:

Ale idzie wiosna, mam nadzieję, że będzie coś z tym lepiej.

ADRIAN:

:

Natomiast ta efektywność przyczynia się też...

ADRIAN:

:

Brak efektywności wynika też z tego, że jesteśmy znużeni przy tym biurku, po prostu siedzenie kilkanaście godzin dziennie nawet przy biurku poza nauką, nie wiem na jakichś

ADRIAN:

:

tam rozmowach, na konferencjach, na Zoomach .

ADRIAN:

:

Nawet tak jak my teraz siedzimy na podcaście, to męczy.

LENA:

:

Ja się tutaj muszę nie zgodzić, co do tempa, bo u nas jest wręcz przeciwnie.

LENA:

:

Gdzie nauczyciele normalnie na lekcjach by robili normalną standardową ilość 45 minutową to na lekcjach zdalnych robią wszystkie zadania szybko, po prostu jak jeździ zygzak

LENA:

:

mcqueen i robimy 20 zadań z matematyki na jednej lekcji i to nawet tak jest, że mamy dwie minuty do końca lekcji, ale pani robi jeszcze jedno zdanie w tempie ru ru ru ru ru.

LENA:

:

I u nas jest wręcz przeciwnie bo ja np.

LENA:

:

zwyczajnie nie nadążam nad tym, co się dzieje na lekcji, skoro mamy milion zadań na godzinę .

LENA:

:

I to jest też trudniej się skupić na takiej ilości wiedzy, która jest naraz dostarczana.

LENA:

:

Czy z matematyki, czy z polskiego, czy z innych takich przedmiotów, które mają duże natężenie materiałowe, bo normalnie na lekcji w 45 minut przyswajalibyśmy znacznie

LENA:

:

mniejszą ilość materiału przystosowaną do tych 45 minut.

LENA:

:

A gdy nauczyciel nie widzi po drugiej stronie nas, jak szybko piszemy, jakie mamy reakcje czy my się zgłaszamy, to nauczyciel po prostu leci swoim tempem.

LENA:

:

A nauczyciel wie czego uczy.

LENA:

:

Tworzy się taki dysonans, że my po prostu nie nadrabiamy z materiałem.

ADRIAN:

:

No i jeszcze jest zależność tego, jak nauczyciel pisze.

ADRIAN:

:

To co powiedziałeś du du du du du.

ADRIAN:

:

U mnie na lekcjach np.

ADRIAN:

:

matematyki czy chemii to jest du du du du, bo takie pisanie myszką w tym paincie czasami czy tablecie graficznym, to nie jest tak szybkie jak nie wiem, marker na tablicy

ADRIAN:

:

prawda. Tak, że czasami zdążymy wyprzedzić nauczyciela z jakimś zadaniem.

ADRIAN:

:

Więc, tylko czekamy, aż to się dobije na tej tablicy.

ADRIAN:

:

Tak, że przedmioty matematyczne tutaj u mnie idą o wiele wolniej, niż normalnie by szły, naprawdę .

DAREK:

:

Ale jakieś ciekawe rzeczy, ciekawe metody.

DAREK:

:

Bo można wiele rzeczy zrobić online tak naprawdę.

DAREK:

:

Można wykorzystać zasoby internetu i super z nimi pracować.

DAREK:

:

Jak was w ogóle nauczyciele motywują do nauki?

DAREK:

:

W ogóle motywują was?

ANIA:

:

Omińmy to pytanie.

LENA:

:

Nie, no w sensie, wydaje mi się, że lekcje są prowadzone dokładnie tak samo jak normalnie.

LENA:

:

Jeśli normalnie nauczyciel lekcje prowadzi tak, że po prostu stoi przy tablicy i piszę zadania, to nauczyciel na lekcjach zdalnych będzie prowadził lekcje dokładnie tak samo,

LENA:

:

tylko że będzie pisał zadania szybciej .

LENA:

:

A jeżeli nauczyciel na lekcji nawet w normalnej szkole używa takich form, nie wiem, jakiejś Kahooty czy inne tego typu rzeczy, to normalnie takie same formy będzie już w

LENA:

:

nauczaniu zdolnym, ponieważ tak wygląda jego codzienność lekcyjna.

LENA:

:

A więc nauczyciele którzy normalnie używają takich metod bardziej technologicznych, będą bardziej z wprawą uczyć różnymi różnymi formami quizizzami czy innymi quizletami na lekcji

LENA:

:

korzystać. A jeśli nauczyciel na lekcji pisze kredą po tablicy, to tutaj będzie pisał pisakiem po tablecie graficznym .

LENA:

:

Nic się nie zmienia w tym przypadku.

ANIA:

:

Dużo nauczycieli wręcz, w pewnym sensie, demotywuje nas.

ANIA:

:

Na przykład wiemy, że na każdej następnej lekcji nauczyciel zapyta nas z notatki, którą sam nam kazał zapisać i nie zmieni nic w tym, w jaki

ANIA:

:

sposób zapyta. Nie motywuje nas, wręcz nas trochę straszy czasami, że nas zapyta, mimo że wie że my tego przedmiotu nie rozszerzamy i średnio nas interesuje.

ANIA:

:

Czasami nawet zadają nam jakieś quizy na Kahoocie, gdzie na przykład ludzie z dysleksją w mojej klasie mają problem z

ANIA:

:

nadążeniem, bo czas na Kahoocie jest określony na dane pytanie, więc już automatycznie mają dodatkową dawkę stresu, a z tego quizu np.

ANIA:

:

nie ma żadnej oceny.

ADRIAN:

:

Ja tylko dodam, że u nas bardzo zwiększyło się stężenie prezentacji multimedialnych.

ADRIAN:

:

Nie wiem, jak to wygląda w innych szkołach.

ADRIAN:

:

Wiem, że są szkoły dosyć nowoczesne, które korzystają z Kahootów, z jakichś tam innych portali.

ADRIAN:

:

U nas nie do końca .

ADRIAN:

:

U nas siedzimy sobie na tym Teamsie cały czas.

ADRIAN:

:

Pamiętam, że w pierwszej klasie kiedy jeszcze nie było oficjalnej platformy szkolnej, to były Discordy, Zoomy, Skypy .

ADRIAN:

:

Byliśmy na chyba trzech czy czterech platformach, to tam się dopiero działy różne cuda.

ADRIAN:

:

Wydaje mi się, że u mnie w klasie nowatorstwo ogranicza się do podniesienia łapki na Zoomie, kiedy trzeba.

ADRIAN:

:

Natomiast, natomiast prezentacji jest o wiele więcej i też sami robimy sobie prezentacje czasami.

ADRIAN:

:

No ta praca grupowa to nie jest praca tylko wewnątrz klasy, to jest też praca z innymi klasami, z innymi szkołami.

ADRIAN:

:

Naprawdę tutaj może nauczyciele są od nas trochę bardziej odłączeni przez to zdalne, ale my łączymy się nie do pomyślenia.

ADRIAN:

:

To się jeszcze chyba filozofom nie śniło.

DAREK:

:

Dobra, to mówiliście że nauczyciele was tak różnie motywują.

DAREK:

:

Ale mówicie o plusach i to fajnie, bo o tej współpracy i między wami, o tym że więcej macie, więcej macie tej interakcji tak naprawdę,

DAREK:

:

nawet z ludźmi, z którymi może normalnie w szkole byście nie mieli takich interakcji.

DAREK:

:

I też między szkołami.

DAREK:

:

To też jest takie bardzo fajne.

DAREK:

:

To jak wy się sami motywujecie ?

DAREK:

:

Macie jakieś sprawdzone techniki jak się motywować do takiej edukacji zdalnej?

DAREK:

:

Do tego siedzenia 8 godzin przed komputerem i czasami takiego siedzenia i słuchania

LENA:

:

Ja się niestety muszę przyznać, że ja się nie motywuję, bo ja ten okres teraz nauki zdalnej, bo ja nie wiem czy ja w tym roku jeszcze do szkoły wrócę.

LENA:

:

Więc ten okres nauki zdalnej, te pół roku traktuję jako taki mój okres odpoczynku i taki okres przygotowania, bo inaczej to wygląda dla osób, które będą dalej do tej

LENA:

:

szkoły chodzić, ale znają szkołę i znają program nauczania .

LENA:

:

Więc ja te zdalne teraz traktuję jako taki odpoczynek, po prostu wychillowanie się mówiąc potocznie przed tym, jak ja pojadę do kompletnie innej szkoły i będę musiała od zera się

LENA:

:

do nowego programu przygotowywać i będę bardzo dużo się musiała uczyć.

LENA:

:

Więc ja się na tych zdalnych w sumie nie motywuję.

LENA:

:

Tylko mi zależy, żeby dostać ładne świadectwo na końcu, więc tam się nauczę, czego muszę, żeby dostać ładne świadectwo na ukończenie szkoły i zostawiam zostawiam Polskę i polską

LENA:

:

szkołę za sobą. Więc dla mnie to jest takie, takie wakacje, ale takie trochę nie do końca.

ADRIAN:

:

Wydaje mi się, że fajnie, że Lena interpretuje to jako wakacje.

ADRIAN:

:

U mnie jest trochę inaczej, bo u mnie to jest totalne znużenie.

ADRIAN:

:

I mnie męczy osobiście nauka zdana.

ADRIAN:

:

Może to przez to, że Lena ma wielkie okno w pokoju i jeszcze teraz ma jasno.

ADRIAN:

:

U mnie w tym momencie jest jaskinia i nora.

ADRIAN:

:

Natomiast, u mnie motywacja polega na tym, że liczymy sobie dni do matury ile nam zostało.

ADRIAN:

:

I czekamy po prostu, bo my widzimy ten koniec, prawda.

ADRIAN:

:

My nie wiemy czy np. rocznik po nas nie będzie miał trzeciej klasy przed komputerami.

ADRIAN:

:

My na pewno kończymy to liceum w maju i mamy czteromiesięczne wakacje.

ADRIAN:

:

Tak, że już z tym komputerem się trochę rozstaniemy.

ADRIAN:

:

Motywacja to jest głównie, ojej ciężko mi powiedzieć, naprawdę jest mi ciężko powiedzieć.

ADRIAN:

:

Wydaje mi się, że przede wszystkim takie przetworzenie sobie, że ok i tak nie wyjdziesz z tego domu, bo i tak mało osób wychodzi, jest zima .

ADRIAN:

:

W zimę to akurat działało, bo teraz jest piękna pogoda i szkoda jest siedzieć przy komputerze i już zauważyłem, że przez kilka dni potrafiłem wyjść z domu sobie na dłuższy

ADRIAN:

:

spacer, niż się uczyć .

ADRIAN:

:

Ale w zimę miałem takie, i tak nie wyjdziesz z domu, więc zrób chociaż coś produktywnego .

ADRIAN:

:

I taką produktywność sobie człowiek nastawia, kiedy, kiedy ma taki fatalny, szary dzień jak dzisiaj, prawda.

ADRIAN:

:

Ale jest z motywacją dosyć duży problem, jest dosyć ciężko i gdyby nie to, że właśnie mam na horyzoncie, dosłownie przed sobą matury i olimpiady, to totalnie bym w tym momencie

ADRIAN:

:

odpoczywał na tych lekcjach, bo nie widziałbym jeszcze tego celu, prawda.

ANIA:

:

U mnie z motywacją to jest naprawdę ciężko.

ANIA:

:

Tym bardziej, że jako klasa medyczna z trzema rozszerzeniami i dużymi wymaganiami od innych nauczycieli spoza przedmiotów maturalnych, po prostu mamy,

ANIA:

:

mamy sporo jakichś sprawdzianów, czy kartkówek czy innych quizów, rozprawek, nie wiem, innych referatów, więc po prostu

ANIA:

:

moja nauka zdana wygląda jak po prostu bieg o życie i przetrwanie szczególnie psychiczne.

ANIA:

:

Moi koledzy z mojej klasy potrafią lecieć na Positivum i trzech meliskach dziennie .

ANIA:

:

Ja zostaję przy dwóch meliskach i naprawdę daję radę, ale po prostu po dwóch tygodniach ciągłych sprawdzianów ludzie już naprawdę mają dosyć i po prostu się poddają, bo wiedzą,

ANIA:

:

że to nie ma sensu.

LENA:

:

To może wydaje mi się, że u mnie to wygląda kompletnie odwrotnie niż np.

LENA:

:

u Adriana, bo ja cały czas wychodzę .

LENA:

:

A jak nie chodzę, cały czas siedzę ze znajomymi .

LENA:

:

I nawet jak było tak zimno, że było jakieś minus 100 stopni na dworze to i tak siedzieliśmy i po szkole ciągle siedzieliśmy i po szkole sobie graliśmy w

LENA:

:

Minecrafta . Potem wieczorem sobie jeszcze oglądaliśmy razem serial na Netflixie łączony.

LENA:

:

Siedzieliśmy sobie w 5 osób i sobie coś oglądaliśmy.

LENA:

:

Teraz jak jest ciepło, to co chwilę rowery.

LENA:

:

Wczoraj byłam na grillu i my w sumie sobie organizujemy czas, tak legalnie, tak max.

LENA:

:

4 osoby.

LENA:

:

Ale, ale wychodzimy i mamy to świeże powietrze.

LENA:

:

Szczególnie teraz, jak jest, jak jest ciepło.

LENA:

:

Nie dzisiaj, ale jest ciepło to jest tak od razu, mi od razu jest milej.

LENA:

:

Ja teraz już codziennie jestem na dworze, codziennie z kimś się widzę, żeby nie oszaleć sama w domu.

ANIA:

:

Myślę, że to zdalne nauczanie, szczególnie u młodych ludzi, którzy albo mają dosyć mieszkania, domu, pokoju albo właśnie trochę rodziny.

ANIA:

:

Zależy. Różne sytuacje są.

ANIA:

:

Właśnie to zdalne nauczanie pobudziło taką miłości do natury i spacerków, szczególnie długich.

ANIA:

:

Bardzo zdrowy nałóg, że tak powiem tylko później trochę nogi bolą, ale przecież to jest jakiś workout prawda podczas zdalnych .

DAREK:

:

Trochę mnie te meliski i te Positivum, tak mnie trochę, nie wiem, wytrąciło z równowagi, bo to ten stan psychiczny ludzi, którzy ...

DAREK:

:

Młodych ludzi, którzy przeżywają to bardzo mocno podczas lekcji zdalnych to jest temat na inną rozmowę, bo też o tym będziemy gadać.

DAREK:

:

Tak, że myślę że to zostawimy sobie na później.

DAREK:

:

Słuchajcie, co chcielibyście jeszcze dodać?

ADRIAN:

:

Ja pamiętam, jak po tym pierwszym semestrze nauki zdalnej poszedłem na wakacje pracować do McDonalda i dla mnie to była ulga, że po pierwsze byli ludzie, po drugie, że był

ADRIAN:

:

jakikolwiek powód żeby wyjść z domu i zobaczyć się z ludźmi, bo to troszeczkę zastępowało szkołę.

ADRIAN:

:

Czyli wyjście z domu rano, powrót po ośmiu godzinach zmęczonym i w tym czasie jakieś przerwy, jakaś tam interakcja z ludźmi itd.

ADRIAN:

:

I ponadto, Ania mówi o melisie, ja mówię o kawie.

ADRIAN:

:

Więc pijemy chyba zupełnie inne substancje.

ADRIAN:

:

Natomiast zauważyłem też, że dosyć popularne jest picie innych substancji podczas lekcji, mianowicie piwka.

ADRIAN:

:

Ludzie to robią w tym momencie, pełnoletni przede wszystkim, co nie.

ADRIAN:

:

No i tak ta miłość do natury jest bardzo zauważalna.

ADRIAN:

:

Ja okazało się, że nagle w wakacje poszedłem na basen i to to bardzo dobry punkt, bo nie kontrolowałem tego w ogóle, ale nagle byłem na basenie, nagle poszedłem na rowery w

ADRIAN:

:

wakacje. Potrafiłem zrobić 60 kilometrów .

ADRIAN:

:

Potrafiłem pojechać rowerem, utknąć w upale Ja się bardzo cieszyłem z tej sytuacji, gdzie normalnie bym zdychał prawdopodobnie na tym polu, więc faktycznie tak jest.

ADRIAN:

:

Natomiast moja, jedna z moich nauczycielek cały czas zaznacza te rolę natury w naszym dobrostanie psychicznym i ostatnio nam kazała kupić roślinki na

ADRIAN:

:

biurko i po prostu kiedy jest nam źle, spojrzeć na coś zielonego.

ADRIAN:

:

I to powinno rozwiązać nasze problemy

ANIA:

:

Właśnie przeczytałem artykuł o tym, jak rośliny magiczne leczą stres.

ANIA:

:

I mam teraz cały parapet w zielonych roślinkach, maluszkach.

ANIA:

:

Hoduję je .

DAREK:

:

Nie wiem, czy te zielone wam pomoże, czy nie.

DAREK:

:

Oby pomogło, bo jak ktoś lubi rośliny to oczywiście jak najbardziej.

DAREK:

:

Natomiast, czy patrzenie na zielony kolor pomaga, to nie jestem tego, nie jestem do końca przekonany.

DAREK:

:

Ja lubię inne kolory niż zielony na przykład i te kolory mnie uspokajają.

DAREK:

:

To pewnie kwestia bardzo indywidualna.

DAREK:

:

Dziękuję wam bardzo.

DAREK:

:

O edukacji zdalnej pewnie jeszcze można by dużo mówić ale nasz czas jest ograniczony, więc kończymy na dziś i oczywiście zapraszamy do słuchania

Skip to content